Kacper Wicemistrzem Europy !27/09/2014

W rozegranym w sobotnie popołudnie Finale Indywidualnych Mistrzostw Europy Juniorów Kacper zdobył tytuł I Wicemistrza pobijając przy tym dwukrotnie rekord rybnickiego toru !Kacper zdobył 14 punktów , ulegając jedynie w 12 biegu V.Milikowi. W pozostałych biegach Kacper nie miał sobie równych , gdzie po rozegraniu pierwszego łuku uciekał rywalom i wygrywał z duża przewagą . Ten tytuł to największy sukces w karierze Kacpra.

Finał Indywidualnych Mistrzostw Europy Juniorów zaplanowany był na 31 sierpnia-osiemnaste urodziny Kacpra. Mimo starania organizatorów zawody nie zostały rozegrane. Turniej storpedowała ulewa i przesunięto go o niespełna miesiąc. W tym czasie kontuzji nabawił się dobrze znany w Rybniku Rosjanin Wiktor Kułakow. Miejsce 19-latka w sobotę zajął zawodnik rezerwowy – Zdenek Holub. Na Górny Śląsk nie dotarł także Mark Riss. Niemca zastąpił Eduard Krcmar.

Z powodu porannych opadów deszczu i trwających od południa prac na torze przy Gliwickiej 72, nie doszedł do skutku oficjalny trening. Arbiter podjął zatem decyzję, by każdy jeździec przed swoim startem w pierwszej serii przejechał jedno okrążenie. Próba toru niefortunnie zakończyła się dla Victora Palovaary. Szwed zanotował upadek, jednak wstał o własnych siłach i wystąpił w pierwszej odsłonie zawodów. Zanim jednak ta się rozpoczęła, jeździec ponownie zapoznał się z bardzo trudną w tym dniu nawierzchnią miejscowego toru. Próbujący zatrzymać swój motocykl przed taśmą startową Hubert Łęgowik wpadł w poślizg i uderzył w 20-latka. Po dość nieprzyjemnych dla żużlowców „atrakcjach”, taśma ruszyła w górę, a Częstochowianin zanotował upadek na przeciwległej prostej, wskutek którego ucierpiał także Kenni Nissen.

Organizatorzy z sędzią na czele postanowili opóźnić rozpoczęcie turnieju i poprawić stan toru. Po uporaniu się z ciężką i przyczepną nawierzchnią, zawodnicy zainaugurowali rywalizację z prawie dwugodzinnym opóźnieniem.

Po pierwszych dwóch seriach startów prym wiedli zapowiadani z resztą na liderów, reprezentanci ŻKS ROW – Kacper Woryna i Vaclav Milik. Jako jedyni, po dwóch startach zgromadzili na swoich kontach komplet „oczek”. Niespodziewanie kroku dotrzymywał im Francuz David Bellego, który po udanym początku, dwa ostatnie starty kończył na trzeciej pozycji. Całkiem odwrotnie było w przypadku Andrzeja Lebiediewa. Ten sobotnie zmagania rozpoczął od problemu z defektującą maszyną. Kolejne wyścigi kończył na najlepiej punktowanych pozycjach.

Oprócz rybniczan, pretendentami do zajęcia miejsca na podium byli pozostali startujący Polacy. Paweł Przedpełski miał być sporym zagrożeniem dla miejscowego Woryny. Jak się jednak okazało, 19-latek z ogromnymi problemami wywalczył cztery punkty. Nieco lepiej zaprezentował się Adrian Cyfer. Ten ostatecznie zajął szóste miejsce. O jego losie zadecydowała gonitwa 19, kiedy to przyszło mu oglądać plecy Milika, Lebiediewa i Krcmara. – Mogę być zły za ten występ. Szkoda ostatniego biegu, bo gdybym wtedy pojechał lepiej, miałbym szansę na walkę o bardziej satysfakcjonującą pozycję.
Jednym z najbardziej widowiskowych wyścigów dla sporego grona kibiców była gonitwa dwunasta. W tej zmierzyli się miejscowi liderzy. Milik umiejętnie pokonał 18-letniego Worynę i znalazł się o krok bliżej zwycięstwa w całym turnieju. Wychowankowi rybnickich Rybek nie można jednak odmówić waleczności i efektywności w jeździe. Junior dwukrotnie pobił rekord rybnickiego toru, który do tej pory należał do Ilji Czałowa. W pozostałych bitwach, rybniczanie ponownie nie mieli sobie równych i bez większego problemu zapewnili sobie miejsca na podium. Czech zakończył turniej z kompletem punktów, z kolei Woryna wywalczył 14 solidnych „oczek”.
Jestem bardzo szczęśliwy i zarazem dumny. To zaszczyt zdobyć ten tytuł jako drugi Czech w historii. Pierwszy był Lukas Dryml, teraz jestem ja i to pewnego rodzaju wyróżnienie. Było mi dane walczyć na torze, który dobrze znam, ale jeździło dziś dużo utalentowanych zawodników. To bardzo cieszy – powiedział Vaclav Milik.
Po pięciu seriach startów, nierozstrzygnięta była kwestia najniższego stopnia podium. Zarówno Andrzej Lebiediew, jak i Jonas B. Andersen mieli na swoich kontach po jedenaści punktów. Niezwykle ciekawie wyglądał bieg dodatkowy, w którym to zawodnicy walczyli „łokieć w łokieć” od wyjścia spod taśmy. Z pojedynku zwycięsko wyszedł Łotysz, który tym samym przyjął tytuł drugiego wicemistrza Europy Juniorów.

1. Vaclav Milik (Czechy) – 15 (3,3,3,3,3)
2. Kacper Woryna (Polska) – 14 (3,3,2,3,3)
3. Andrzej Lebiediew (Łotwa) – 11+3 (d,3,3,3,2)
4. Jonas B. Andersen (Dania) – 11+2 (2,2,3,1,3)
5. Nikolaj Busk Jakobsen (Dania) – 10 (1,3,2,2,2)
6. Adrian Cyfer (Polska) – 9 (2,2,3,2,0)
7. David Bellego (Francja) – 9 (3,2,2,1,1)
8. Kasper Lykke Nielsen (Dania) – 9 (2,1,2,2,2)
9. Eduard Krcmar (Czechy) – 8 (2,1,1,3,1)
10. Zdenek Holub (Czechy) – 7 (1,2,u,2,2)
11. Hubert Łęgowik (Polska) – 6 (3,1,1,1,d)
12. Paweł Przedpełski (Polska) – 4 (0,0,u,1,3)
13. Michele Paco Castagna (Włochy) – 3 (1,0,1,0,1)
14. Kenni Nissen (Dania) – 2 (1,1,-,-,-)
15. Victor Palovaara (Szwecja) – 0 (d,-,-,-,-)
16. Valentin Grobauer (Niemcy) – 0 (u,-,-,-,-)
17. Joel Andersson (Szwecja) – NS

Bieg po biegu:
1.(67,38) Łęgowik, Krcmar, Nissen, Palovaara (d4)
2.(64,74) Woryna, Nielsen, Jacobsen, Lebiediew (d3)
3.(67,04) Bellego, Cyfer, Holub, Przedpełski
4.(71,40) Milik, Andersen, Castagna, Grobauer (u3)
5.(65,75) Milik, Holub, Nielsen, Palovaara (ns)
6.(65,85) Lebiediew, Andersen, Nissen, Przedpełski
7.(64,84) Woryna, Bellego, Krcmar, Castagna
8.(66,33) Jakobsen, Cyfer, Łęgowik, Grobauer (ns)
9.(66,13) Lebiediew, Bellego, Palovaara (ns), Grobauer (ns)
10.(66,22) Cyfer, Nielsen, Castagna, Nissen (ns)
11.(66,10) Andersen, Jakobsen, Krcmar, Holub (u3)
12.(64,77) Milik, Woryna, Łęgowik, Przedpełski (u3)
13.(64,35) Woryna, Cyfer, Andersen, Palovaara (ns)
14.(65,44) Milik, Jakobsen, Bellego, Nissen (ns)
15.(66,76) Krcmar, Nielsen, Przedpełski, Groabuer (ns)
16.(66,20) Lebiediew, Holub, Łęgowik, Castagna
17.(64,73) Przedpełski, Jakobsen, Castagna, Palovaara (ns)
18.(65,60) Woryna, Holub, Nissen (ns), Grobauer (ns)
19.(65,45) Milik, Lebiediew, Krcmar, Cyfer
20.(67,73) Andersen, Nielssen, Bellego, Łęgowik (d2)

Bieg dodatkowy o 3 miejsce:
21.(70,78) Lebiediew, Andersen

Sędzia: Pavel Vana
NCD: 64,35s. – Kacper Woryna w biegu nr 13 – rekord rybnickiego toru
Widzów: ok. 7000

Vaclav Milik (Czechy): Na 100% jest to mój największy sukces w karierze, bo jestem ostatni rok juniorem. Cieszę się z wygranej, bo nigdy nie zrobiłem takiego wyniku. 15 punktów i nie ma co więcej dodać. Dla mnie i Kacpra ten tor był fajny, bo jeżdżąc mecz z Gnieznem było podobnie. Trochę niebezpiecznie, ale dało się spokojnie jechać.
Kacper Woryna (Polska): Po cichu liczyłem na złoto, ale zadowolony jestem jak najbardziej. Tor dzisiaj pasował, motory też. Miałem pecha tylko z czwartego pola, teoretycznie mojego ulubionego. Trochę szczęścia trzeba było dzisiaj mieć, a Vaclav miał go więcej. Pobiłem dwa razy rekord toru, więc nie mam na co narzekać.

Andrzej Lebiediew (Łotwa): Jestem bardzo zadowolony z trzeciego miejsca, bo nie lubię tego toru. W pierwszym swoim biegu nie wiedziałem gdzie jechać. Było na tyle ciężko, że moje oczy rozchodziły się to na krawężnik, to na płot. Tor był niebezpieczny dla jazdy.

Paweł Przedpełski (Polska): To była moja słabsza dyspozycja dnia. Ja jechałem źle, bo motocykle były okej. Po prostu ja popełniałem dużo błędów. To jest dla mnie kolejna lekcja i muszę wyciągnąć z tego wnioski. Na pewno pocieszające jest to, że wygrałem ostatni bieg i pobiłem stary rekord.

Hubert Łęgowik (Polska): Nie mogę powiedzieć, że jestem zadowolony, bo liczyłem na coś więcej. Moja postawa dzisiaj nie była taka jaką bym chciał mimo wszystkich dzisiaj wygranych startów, które były naprawdę super w moim wykonaniu. Tor był dzisiaj bardzo wymagający, trafiałem na największe dziury. Mogę powiedzieć, że po trzech biegach chyba byłem tutaj najbardziej zmęczonym zawodnikiem. Cieszę się, że mogłem pokazać się przed rybnicką publicznością.

Share on FacebookGoogle+Tweet about this on Twitter

SPONSORZY