designed by

KACPERWORYNA

KACPERWORYNA

04 maja 2022

Pierwszomajowe ściganie przy Olsztyńskiej przyniosło mnóstwo radości kibicom „biało – zielonych”. Podopieczni Lecha Kędziory w dobrym stylu uporali się z Drużynowym Mistrzem Polski, notując drugie zwycięstwo z rzędu.

 

Początek „majówki”, piękna pogoda, rywal z najwyższej półki, obie ekipy naszpikowane zawodnikami z światowej czołówki – wszystkie elementy niedzielnej układanki wskazywały na to, że nikt, kto zdecydował się poświęcić tradycyjne grillowanie na rzecz tegoż pojedynku, nie będzie żałował swojej decyzji. 


 

Pierwsza seria zaczęła się od mocnego uderzenia gospodarzy. Woryna wraz z Madsenem pokonali podwójnie Czugunowa i Woffindena a częstochowska młodzież dołożyła jeszcze „dwa” oczka przewagi. Trzecia odsłona to jednak popis gości, którzy szybko wszystkim przypomnieli, z jakiej rangi rywalem przyszło zmierzyć się „biało – zielonym”. Janowski wespół z Bewleyem nie dali szans skandynawskiej parze Jeppesen – Lindgren, pokonując ich podwójnie. Czwarte rozdanie zakończone remisem ustaliło  wynik premierowej serii na 13 do 11 dla miejscowych.


 

Kilka następnych wyścigów było odzwierciedleniem klasycznej wymiany „cios za cios”. A to wrocławianie byli w stanie dowieźć do mety małe, biegowe zwycięstwo, a to gospodarze odpłacali się rywalom tym samym. I tak oto najpierw parę Janowski – Czugunow był w stanie rozdzielić Woryna, by następnie szczytem możliwości Daniela Bewlaya okazało się wbicie klina między Lindgrena a Miśkowiaka. Wieńcząca drugą serię odsłona ponownie stała pod znakiem małej wygranej gospodarzy, dzięki czemu przewaga podopiecznych Lecha Kędziory wzrosła do czterech „oczek”.


 

Trzecia seria rozpoczęła się od kontynuacji serialu pt „Małe, biegowe zwycięstwa gospodarzy”, gdyż ponownie wszystko, na co było stać gości, kończyło się na rozdzieleniu pary z lwem na piersi. Dokonał tego, konkretniej rzecz ujmując, Bewley, znajdując miejsce miedzy triumfatorem Lindgrenem, a zdobywcą jednego „oczka” – Świdnickim. Dwa pozostałe biegi tej serii nie zmieniły obrazu rywalizacji, przez co dwa, duże punkty meczowe, były coraz bliższe pozostania przy Olsztyńskiej.


 

Sześciopunktowa przewaga gospodarzy dawała potężny oręż szkoleniowcowi wrocławskiej Sparty, w postaci rezerw taktycznych. Dariusz Śledź skrzętnie korzystał z przysługującego mu prawa i raz za razem wysyłał na tor swych najskuteczniejszych zawodników, łatając „dziury” w swoim meczowym zestawieniu. Meldujący się pod taśmą Janowski, Bewley czy Kowalski co prawda dawali jakieś nadzieje sympatykom klubu z Dolnego Śląska, jednak wspomniane trio było za małym argumentem, by powstrzymać dobrze spasowanych i walecznych częstochowian. Wygraną „biało – zielonych” ostatecznie przypieczętowała podwójna wiktoria duetu Lindgren – Smektała, dzięki czemu kwestia triumfatora niedzielnych zawodów była zamknięta już przed biegami nominowanymi. W nich, przewaga zawodników prowadzonych przez Lecha Kędziorę powiększyła się jeszcze o dwa „oczka”, co ustaliło wynik spotkania na 52 do 38 dla zielona-energia.com Włókniarza Częstochowa. 
 

 

Najskuteczniejszym zawodnikiem niedzielnych zawodów okazał się Maciej Janowski. Kapitan gości siedmiokrotnie meldował się pod taśmą, dzięki czemu przy swoim nazwisku mógł zapisać 14 punktów oraz dwa bonusy. Popularnego „Magica” w próbie ratowania wrocławskiego honoru wspomagali jeszcze Bewley (12) oraz Kowalski (8+1). Wśród miejscowych prym wiódł Leon Madsen. Duńczyk na swoim koncie zanotował dwanaście „oczek” oraz dwa bonusy. Tylko jedna pomyłka zabrała Fredrikowi Lindgrenowi czysty komplet punktów, po „zerówce” w pierwszym występie, w czterech następnych nie znajdował godnego sobie rywala, dowożąc do mety same zwycięstwa. Trzecią „strzelbą” wśród częstochowian okazał się nowy rekordzista owalu przy Olsztyńskiej – Kacper Woryna. Wychowanek rybnickiego ROW-u zainkasował dziesięć punktów.


 

Po niedzielnej wiktorii częstochowianie awansowali na czwartą lokatę w tabeli PGE Ekstraligi, zaś podopieczni Dariusza Śledzia z zaledwie jednym zwycięstwem okupują szóstą pozycję.
Następnym rywalem „biało – zielonych” będzie gorzowska Stal a zawody na stadionie im. Edwarda Jancarza zostaną rozegrane w najbliższą niedzielę. Początek widowiska o godzinie 16.30 a transmisję przeprowadzi stacja Canal + 5. 

 


zielona-energia.com Włókniarz Częstochowa - 52 pkt.
9. Leon Madsen - 12+2 (2*,3,1*,3,3)
10. Bartosz Smektała - 6+1 (0,1,2,2*,1)
11. Kacper Woryna - 10 (3,2,3,2,0)
12. Jonas Jeppesen - 1 (1,-,-,-)
13. Fredrik Lindgren - 12 (0,3,3,3,3)
14. Mateusz Świdnicki - 9+1 (3,3,0,1,2*)
15. Jakub Miśkowiak - 2 (1,1,0,0)

16. Andrij Rozaluk – NS


Betard Sparta Wrocław - 38 pkt.
1. Tai Woffinden - 2+1 (0,1*,0,-,1,-)
2. Mateusz Panicz - NS (-,-,-,-,-)
3. Gleb Czugunow - 2 (1,1,0,0,-,-)
4. Zastępstwo Zawodnika
5. Maciej Janowski - 14+2 (2*,3,2,3,2,1,1*)
6. Bartłomiej Kowalski - 8+1 (2,2,1*,3,0,0)
7. Michał Curzytek - 0 (0,0,-)
8. Daniel Bewley - 12 (3,2,2,0,1,2,2)


Bieg po biegu:
1. (64,26) Woryna, Madsen, Czugunow, Woffinden - 5:1 - (5:1)
2. (64,02) Świdnicki, Kowalski, Miśkowiak, Curzytek - 4:2 - (9:3)
3. (63,90) Bewley, Janowski, Jeppesen, Lindgren - 1:5 - (10:8)
4. (63,98) Świdnicki, Kowalski, Woffinden, Smektała - 3:3 - (13:11)
5. (64,04) Janowski, Woryna, Czugunow, Świdnicki - 2:4 - (15:15)
6. (63,54) Lindgren, Bewley, Miśkowiak, Woffinden - 4:2 - (19:17)
7. (63,30) Madsen, Janowski, Smektała, Curzytek - 4:2 - (23:19)
8. (64,37) Lindgren, Bewley, Świdnicki, Czugunow - 4:2 - (27:21)
9. (63,77) Janowski, Smektała, Madsen, Bewley - 3:3 - (30:24)
10. (63,27) Woryna, Janowski, Kowalski, Miśkowiak - 3:3 - (33:27)
11. (63,98) Madsen, Świdnicki, Woffinden, Czugunow - 5:1 - (38:28)
12. (64,81) Kowalski, Woryna, Bewley, Miśkowiak - 2:4 - (40:32)
13. (63,96) Lindgren, Smektała, Janowski, Kowalski - 5:1 - (45:33)
14. (64,58) Lindgren, Bewley, Smektała, Kowalski - 4:2 - (49:35)
15. (63,87) Madsen, Bewley, Janowski, Woryna - 3:3 - (52:38)

Źródło statystyk: sportowefakty.pl
Fot. Patryk Kowalski, Grzegorz Misiak.

 

Lwy pokonały Mistrza! Nowy rekord Woryny